• Borzęciczki
  • czwartek, 27 wrzesień 2018 12:19
  •   49

Chojnicki chce nadal pomagać

Chojnicki chce nadal pomagać
Chojnicki chce nadal pomagać © archiwum

Leszek Chojnicki, jeden z weteranów zasiadających w koźmińskiej radzie, postanowił znów stanąć w szranki wyborcze. Tym razem wystartuje z poparciem PiS.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

69-letni obecnie mieszkaniec Borzęciczek (gm. Koźmin Wlkp.) to postać wyrazista, obok której nie można przejść obojętnie. Wielokrotny krytyk poczynań burmistrza Macieja Bratborskiego, słynący z nieszablonowych porównań i ciętego, często nieparlamentarnego języka, wielki obrońca swojej miejscowości. Takim jest postrzegany przez kolegów.

W tym roku postanowił po raz kolejny rywalizować o miejsce w radzie. – Chcę wykorzystać swoje doświadczenie. Mam siłę i determinację, więc postanowiłem spróbować swoich sił – stwierdza pytany o powody swojej decyzji. Ujawnia też jej kulisy. Gdy podjął decyzje o starcie, zwrócił się do kolegów ze stowarzyszenia SIO, z którego ramienia startował przede 4 laty. Ci potraktowali go w sposób, z którym nie może się pogodzić. – Burmistrz miał dla mnie inny plan. Zaproponował miejsce na liście do powiatu. Grzecznie odmówiłem, argumentując, że nie będę mógł prawidłowo wypełniać obowiązków radnego i powiatowego. Nie mam samochodu i przemieszczenie się po rozległym terenie jest praktycznie niemożliwe – mówi.

Poza tym cały czas czuje się na siłach, by walczyć o interesy mieszkańców Borzęciczek, którzy według jego oceny są pomijani przez władze Koźmina Wielkopolskiego, które faworują mieszkańców swojego miasta.

Nie mogę porozumieć się z burmistrzem, zwrócił się do lokalnych i udzieliły poparcia jego osobie. – Zgodę potrzymano podczas piątkowej sesji fotograficznej – stwierdza radna. Miała ona miejsce w ubiegły piątek przed SP nr 1 w Krotoszynie. Chojnicki stał podczas spotkania trochę z boku, gdyż po pierwsze startuje w jednomandatowych okręgach wyborczych, z racji zamieszkania w gminie poniżej 20 tys. mieszkańców, a po wtóre nie jest członkiem tej partii.

– Większość postulowanych przez PiS projektów poparciem. Jednak wiem, że startując z poparciem tej partii, mam utrudnione działanie. Ludzie niezbyt chętnie w moim okręgu wyborczym identyfikują się PiS-em. Do wszystkiego podchodzę z pokorą i dystansem. Wierzę w mądrość ludzi – stwierdza rajca.

Nadal zamierza, o ile mu się uda w wyborach posiąść mandat radnego, zabiegać o interesy mieszkańców wsi. Zamierza aktywnie włączyć się m.in. w przebudowę drogi wojewódzkiej, przebiegającej przez Borzęciczki.

Przypomnijmy, że przed 4 laty, wygrał z trzema kontrkandydatami, a teraz mówi się o jeszcze większym zainteresowaniem startem w jego okręgu wyborczym.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)