• Sulmierzyce
  • środa, 31 październik 2018 10:49
  •   136

Co z chodnikiem przy Krotoszyńskiej?

Co z chodnikiem przy Krotoszyńskiej?
Co z chodnikiem przy Krotoszyńskiej? © Google Street View /archiwum 2012

Budowa chodnika, na łuku drogi przy ulicy Krotoszyńskiej w Sulmierzycach, od lat domagają się mieszkańcy tego rejonu miasta. Odbijanie piłeczki, pomiędzy Wielkopolskim Zarządem Dróg Wojewódzkich a władzami Grodu Sulimira, wydawało się nie mieć końca.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Najpierw zarządca drogi wojewódzkiej nr 444, nie godził się na budowę duktu dla pieszych w tym miejscu, tłumacząc to kwestią bezpieczeństwa. – Łuk pominięto przy budowie chodnika, żeby w tym rejonie nie było ruchu pieszego. (…) Powstały tam bowiem zakłady, które organizują sobie wyjazdy na podwójną ciągłą. Bez prawidłowej widoczności – wyjaśniał kilka lat temu Ryszard Wasiela, ówczesny kierownik rejonu Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, oddział w Ostrowie Wielkopolskim. Wtenczas nie przekonywało to rajców. – Tyle jest w Polsce dróg, gdzie na łukach są chomiki. (…) Dzieci z tej części miasta idą do szkoły, lewą stroną, gdzie nawet pobocza nie ma, bo jest rów i nie ma gdzie zejść – odbijał piłeczkę radny, Roman Szczesnowski.

Długo strony nie mogły dojść do porozumienia. Jednak kilka miesięcy temu zarządca drogi wstępnie wyraził zgodę na budowę chodnika przy Krotoszyńskiej. – Miasto musi jednak sfinansować projekt inwestycji – zaznacza Dariusz Dębicki, burmistrz Sulmierzyc. Kiedy się wydawało, że wszystko jest na najlepszej drodze, bo kasa w budżecie na projekt w wysokości ponad 20 tys. zł została zabezpieczona, pojawił się problem techniczny. Jaki? Otóż łuk w pewnym momencie dochodzi do zlokalizowanej tam stacji benzynowej Orlenu. Wybudowanie chodnika wiąże się teraz z uzgodnieniami z koncernem, bo to ich teren. – Jeżeli Orlen pozwoli „przespacerować się” nam wzdłuż swojego terenu, bo jest tam zlokalizowany i wjazd, i wyjazd ze stacji, to nie będzie to jeszcze to komplikowane. Gorzej, gdy nie będzie takiej zgody – wskazuje Dariusz Dębicki.

Zapewnia, że trwają rozmowy w sprawie budowy chodnika. My też jeszcze nie otrzymaliśmy odpowiedzi od koncernu. Dlatego do tematu wrócimy.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)