• Krotoszyn
  • środa, 30 styczeń 2019 09:31
  •   38

Ryszard Chojnicki wiceszefem komisji w powiecie

Ryszard Chojnicki wiceszefem komisji w powiecie
Ryszard Chojnicki wiceszefem komisji w powiecie © Sebastian Kalak

Krotoszynianin Ryszard Chojnicki od 24 stycznia zajmuje stanowisko wiceprzewodniczącego Komisji Skarg, Wniosków i petycji w radzie powiatu. Tak zadecydowali sami członkowie, odwołując poprzednika Jarosława Kubiaka bez podania przyczyny.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Przypomnijmy, że stanowisko przewodniczącego przypadło dzięki umowie koalicyjnej zawartej przez SIO i PSL prezesowi PGKiM w Krotoszynie Marcinowi Jamremu. Układ sił zmieniło wejście do gry dyrektora Szkoły Podstawowej nr 1 w Koźminie Wielkopolskim Jacka Zawodnego. To jego osoba stała się językiem uwagi. Miała też wyraźny wpływ na wybór zastępcy jarego. Jego głos zdecydował, iż wiceprzewodniczącym został Jarosław Kubiak (PiS), a nie pasujący do całej układanki Chojnicki (SIO).

Władze tego stowarzyszenia odczuły to jako porażkę. Wkrótce chęć pracy w komisji zadeklarowali rajcy – Marcin Leśniak (SIO) i Zbigniew Brodziak (OPS). Komisja zebrała się i odsunęła Kubiaka, zastępując go Chojnickim. Obrady streszcza przewodniczący Jamry. – Po rozpoczęciu obrad, zapytałem, czy ktoś z członków ma jakiś wniosek. Zgłosił się Chojnicki, który zaproponował ponowne głosowanie wiceszefa. Jako argument podawał fakt, że skład poszerzył się o nowych członków i oni powinni wypowiedzieć się w tej kwestii – powiedział.

Potem wszystko poszło błyskawicznie. W głosowaniu odwołano Kubiaka, a po jego zatwierdzeniu radni mieli zdecydować, komu powierzą ponownie to stanowisko. Rywalizowała dwójka. Ostateczne starcie to wygrał Chojnicki stosunkiem głosów 4:2.

W posiedzeniu tego gremium nie brał udziału Zawodny. Zakończyło je emocjonalnie wystąpienie Kubiaka, który bez skrupułów powiedział, co myśli o takim trybie pracy. Skontaktowaliśmy się z samym zainteresowanym. – Jakość i styl mojego odwołania pozostawia niesmak. Zostałem pozbawiony stanowiska, bo nie pasuje do układanki, a nie dlatego, że się nie sprawdzam. (…) Zastanawiam się, czy dalej brać udział w tej szopce, czy nie złożyć rezygnacji z członkostwa w komisji. Nie uczestniczę w niej dla pieniędzy. Ale zdecyduję po gruntownym przemyśleniu – mówił po głosowaniu.

W tej sytuacji ważne jest jeszcze coś innego. Otóż stanowisko zastępcy przewodniczącego wiąże się z gratyfikacjami finansowymi. Wiceprzewodniczący otrzymywać będzie wynagrodzenie miesięcznie w wysokości 1 tys. 342,06 zł, podczas gdy praca członka tego gremium wyceniona jest na kwotę 1 tys. 163,12 zł.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)