• Bożacin
  • czwartek, 31 styczeń 2019 10:22
  • 23 zdjęć, Wideo
  •   52

Rolnicy zablokowali krajówkę

Rolnicy zablokowali krajówkę
Rolnicy zablokowali krajówkę © Sebastian Kalak

Jeśli to nie pomoże, chyba trzeba będzie jechać na Warszawę – mówią protestujący rolnicy z powiatu krotoszyńskiego. Tym razem sparaliżowali ruch na krajowej 15-ce w Bożacinie (gm. Krotoszyn).

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

To właśnie tu hodowcy trzody chlewnej próbowali zwrócić uwagę rządzących – tak jak na wielu zablokowanych drogach w całym kraju – na dramatyczną sytuację na rynku żywca wieprzowego. – Od połowy grudnia nie można było w ogóle sprzedać tuczników, nikt nie chciał kupić. W tej chwili za wieprzowinę żywej wagi rolnik otrzymuje 3,45 zł za kilogram. Jeżeli produkuje więcej, to można dostać około 40 groszy więcej. To fatalna sytuacja, bo za jednego tucznika rolnik dostaje około 500 złotych – mówi Marlena Golińska, prezes Grupy Producentów Rol – Mar w Koźminie Wielkopolskim.

Zdaniem producentów wieprzowiny, sytuacja jest spowodowana importem taniego mięsa z zagranicy, głównie z krajów, gdzie szerzy się ASF. Protest zaś ma zmusić rządzących do promowania krajowych wyrobów. Do akcji dołączają się kolejne branże rolnicze, zagrożone nieopłacalnością produkcji. – W sferze wieprzowej jest tragicznie, ale również w bydle jest źle, w warzywach, owocach. Praktycznie w każdym asortymencie. I nikt tym rolnikom nie pomaga. Ponad 20 lat pracuję w grupie producentów i tak złej sytuacji jeszcze nie było – opisuje Maria Golińska.

Według rolników tylko blokowanie dróg może im pomóc wyrazić swój protest. – Wiemy, że w korkach utknęli kierowcy, że są wśród nich dostawcy którzy muszą na czas dotrzeć na miejsce, ale nie mamy innego wyjścia – mówili uczestnicy protestu wśród Bożacinie.

Jeśli pomiędzy protestującymi a ministrem rolnictwa i prezydentem Andrzejem Dudą nie dojdzie do rozmów, gospodarze sparaliżują Warszawę. – Minister Ardanowski nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, rzuca słowa na wiatr. (…) Zaatakowano nas, jesteśmy wyniszczani, mamy być na swojej ziemi wyrobnikami zagranicznych rolników i maszynkami do zarabiania pieniędzy dla obcego kapitału, który rządzi naszym rynkiem. To będzie wojna partyzancka. – Musimy ją podjąć, aby przetrwać – zapowiada AgroUnia, ruch który zrzesza rolników. Oblężenie Warszawy zaplanowano na 6 lutego.

Galeria

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)