• Zduny
  • czwartek, 31 styczeń 2019 11:19
  •   70

127 zł podwyżki dla radnych

127 zł podwyżki dla radnych
127 zł podwyżki dla radnych © archiwum

Do 337 złotych – za każdorazowy udział w posiedzeniach komisji czy sesji – wzrosnąć ma dieta „szeregowego” radnego w Zdunach. To o 127 zł więcej niż dotychczas.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Planowana podwyżka – to po pierwsze efekt podniesienie minimalnego wynagrodzenia za pracę do 2 250 zł brutto, która jest podstawą do naliczania uposażeń dla samorządowców. Po drugie – reprezentanci PSL-u uznali, że 10% minimalnej to za mało. I zaproponowali 5% podwyżki. – Chcemy doszusować z dietami do kwoty, którą ma Kobylin – mówił Dionizy Waszczuk, wiceprzewodniczący rady. Dodał, że wszystko drożeje a w radzie nie ma już rolników. – Bo dniówka jest tak droga, że żaden nie pozwoli sobie by za taką dietę być radnym – argumentował na co dzień rolnik, ale też szef DPS Baszków.

Przewodnicząca rady – Danuta Kułaga – poinformowała, że podwyżka ma być motywacją do pracy. Ale uwaga – dotyczyć ma tylko tzw. szeregowych rajców – a nie tylko którzy kierują radą czy komisjami. Oni nadal mają pobierać zryczałtowaną miesięczną dietę. Jeśli chodzi o Danutę Kułagę – będzie to 1 342 zł, bo tyle można otrzymać w gminie do 15 tys. mieszkańców. Zaś wiceprzewodniczący – Dionizy Waszczuk i Magdalena Konrady, a także szefowie komisji – dostaną 675 zł.

Radnym z Samorządowej Inicjatywy Obywatelskiej, podwyżka się nie uśmiechała. – Większość składu to nowi radni. Dopiero zaczynamy swoją drogę w samorządzie – zwracał uwagę Robert Marciniak. I proponował, by wstrzymać się choćby do jesieni. Podobnie uważała Magdalena Konrady. Z kolei Karolina Jankowska-Grzybek dopytywała czy podwyżka została ujęta w budżecie na 2019 rok. Władza jednak uspokaja, że wyższe diety nie zrujnują finansów gminy.

Całej sprawie smaczku dodaje wieść gminna, która mówi, że zmiany stawek dla rajców miały iść pierwotnie w innym kierunku. – Chodziło o to, by radni koalicyjni byli „syci” a opozycja została „na lodzie” – mówi jeden z wtajemniczonych osób. I opisuje, że dieta „szeregowego” rajcy miała zostać nietknięta, a podwyżkę mieli dostać szefowie komisji, a ich zastępcy nawet dodatkową stawkę. Dlaczego? Ponoć chciano w ten sposób wykluczyć z podwyżek opozycję, której przedstawiciele nie przewodzą żadnej komisji. Co na to opozycją? – Trudno to nawet skomentować.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)