• sobota, 23 kwiecień 2016 18:15

Posłowie

Posłowie
Posłowie © archiwum

Sprawę koncertu śledziliśmy niemal od początku. Czytając reklamę i warunki akredytacji odnieśliśmy wrażenie, że jest to bardzo przemyślane działanie. Nie negujemy tego.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Warunki akredytacji i promocji zdarzenia były przedstawione jasno, klarownie, tak jak przy gigantycznych przedsięwzięciach, takich na dużą skalę. I sądzimy, że tak naprawdę taki właśnie był zamysł organizatora. Dziwiło nas jednak to, że tak rozdmuchiwana impreza, ma odbyć się w środku tygodnia. Kiedy właściwie wiadomo, że ludzie wolą bardziej weekendy, bo wtedy można się i napić, i poszaleć, nie trzeba iść do pracy. Logicznym jest to, że organizacja koncertu i całego zaplecza generuje koszty, z którymi trzeba się liczyć. Dobra kalkulacja kosztów i zysków pozwala na przeprowadzenie takich imprez i czerpanie z nich korzyści. Tylko czasem trzeba wszystko przećwiczyć kilkakrotnie na mniejszą skalę, zanim się porwie człowiek, jak z motyką na słońce. A kiedy już wiadomo, że z przyczyn finansowych nie da się zrealizować założenia, trzeba schować dumę do kieszeni i imprezę odwołać z wyprzedzeniem. Dzięki temu można uniknąć publicznego pręgierza, wstydu, zawodu i upokorzenia. Czasem nasze marzenia musimy dopasować do naszych możliwości, urealnić je, albo po prostu poczekać na ich realizację. Może następnym razem uda się koncert na firmowym festynie, na który przyjdą pracownicy z rodzinami?

Fani doceniają, że firma po nieudanym przedsięwzięciu zobligowała się do zwrócenia kosztów zakupu biletów i złożyła po kilkakroć przeprosiny. Niestety niesmak pozostał i poczucie zawodu też. Oby na krótko. Trzymamy kciuki za następne przedsięwzięcia i obiecujemy je rzetelnie zrelacjonować.

Pozdrawiamy,
Zespół pkr24.pl - Lokalny Portal Informacyjny

Publikacja:
Agata Babijów-Grzywacz
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)