- Powiat krotoszyński
- środa, 18 wrzesień 2019 12:09
- 1628
Znaczna podwyżka za odbiór śmieci

Mieszkańcy Krotoszyna, Kobylin, Sulmierzyc, Zdun oraz Cieszkowa od września zapłacą więcej za odbiór śmieci. Miesięczna opłata 13 zł od osoby za wywóz posegregowanych odpadów komunalnych z posesji wzrosła do 18 zł. Za śmieci nieposegregowane zamiast 26 zł zapłacimy aż 36 zł.
Masz zdjęia lub film do tego artykułu? Wyślij je do nas!
Dla 4-osbowej rodziny wzrost opłat oznacza, że rachunek zwiększy się o 72 zł (dotychczas płacili 52 zł). Jeszcze więcej, bo łącznie 144 zł zapłaci tak samo liczebna rodzina, która nie segreguje odpadów. Rocznie ich rachunki zwiększa się o niemal 500 zł.
Takie drastyczne podwyżki zaserwował mieszkańcom Związek Międzygminny Eko Siódemka. I nazywa ten ruch „urealnieniem wysokości stawek opłat wnoszonych przez mieszkańców”. Czym jest to spowodowane? Jak wyjaśniają przedstawiciele Eko Siódemki, gównie podyktowane jest to wzrostem cen w Regionalnej Instalacji Przetrwania Odpadów Komunalnych w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie zawożone są odpady z naszych gmin. Opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w całej Polsce rosną od stycznia. – Budżety gmin nie wytrzymywały dłuższego dotowania zaniżonych opłat, wobec czego mieszkańcy w całym kraju mają podwyższane stawki – tłumaczy Marcin Gaszek z Eko Siódemki w Krotoszynie.
A zatem w styczniu cena w ostrowskim RIPOK – za zagospodarowanie 1 tony zmieszanych odpadów komunalnych – wzrosła z 322 do 449 zł, a w maju poszybowała w górę stawka za 1 t odpadów biodegradowalnych – z 284 zł do 289 zł. Na dodatek w czerwcu wzrósł odbiór odpadów wielkogabarytowych. Na tym jednak nie koniec, gdyż podwyżce uległa wysokość opłaty marszałkowskiej – ze 140 zł w 2018 r. do 170 zł za 1 t. A w 2020 r. będzie wyższa jeszcze o kolejne 100 zł.
Wzrost kosztów całego systemy odbioru i zagospodarowania odpadów doprowadził do coraz wyższych opłat, którymi obciążani są mieszkańcy. Niestety, w zamian za tak wielkie podwyżki nie dostaniemy nic. Odbiór odpadów pozostanie bowiem po staremu, czyli co dwa tygodnie, choć jeszcze niedawno były odbierane co tydzień.