Print this page
  • środa, 09 czerwiec 2021 02:17
  •   4

Ruszamy w Pieniny



Trzy Korony, dwa zamki, jedna rzeka. Tylko tyle, a mamy jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Polsce.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Pieniny, wciśnięte między Beskidy a Tatry, czarują. Trudno oprzeć się tu wrażeniu, że w legendach o ich powstaniu jest spore ziarno prawdy. Musiały w tym brać udział jakieś nadprzyrodzone moce – tak są osobliwe i tajemnicze! Do dziś bowiem nie udało się geologom postawić zgodniej tez dotyczącej ich powstania. Najwyższym szczytem Pienin jest Wysoka (1 050 m n.p.m.), ale to Trzy Korony (982 m n.p.m.) są ich gwiazdą – podobno powstały, gdy św. Kinga rzuciła za sobą koronę, uciekając przed Tatrami…

CZAS NA WĘDRÓWKĘ
We wsi Jaworki, nieopodal Szczawnicy, można powędrować przez wąwóz Homole – to dolina potoku Kamionka, o urozmaiconej rzeźbie i ciekawej budowie geologicznej. Ogromne głazy, drewniane mostki, rzadkie rośliny i krystalicznie czysty potok, który tworzy liczne kaskady, sprawiają, że trudno zachwycić się tylko raz. Agdy starczy sił, by dojść do Kamiennych Ksiąg, możemy dowiedzieć się, jaki los spotka świat. Bo jak podają legendy, właśnie na tych skałach został zapisany.
Na piękne widoki można też liczyć ze szczytu Palenicy (722 m n.p.m.). Na górę można dostać się kolejką krzesełkową lub po godzinnym spacerze żółtym szlakiem.

ZAMKOWE HISTORIE
Zmęczeni wędrówkami, odpoczniemy podczas rejsu po Jeziorze czorsztyńskim. Warto go zaplanować po południu, by w promieniach zachodzącego słońca podziwiać położone na przeciwległych brzegach jeziora średniowieczne zamki. W zamku w Niedzicy można zwiedzić m.in. więzienie z izbą tortur, a z tarasów widokowych podziwiać piękno okolicy. Gotycka warowania w Czorsztynie przyciąga wzrok i obiektywy – górująca nad jeziorem robi wrażenie. Swe początki zawdzięcza księżnej św. Kindze, która jako pani sądecka zagospodarowywała te ziemie.

SPŁYW DUNAJCEM
Przygoda rozpoczyna się na przystani w Kątach, kończy w Szczwnicy lub Krościenku. Miniemy Trzy Korony, Sokolice i słowacki Czerwony Klasztor. Po jednej stronie Polska, po drugiej – Słowacja. Najbardziej niezwykłym odcinkiem jest tzw. przełom Dunajca – to tu rzeka wije się 10 km między wapiennymi skałami, zamiast spłynąć spokojnie krótszą trasą – trzykilometrową, znów wprawiając geologów w zakłopotanie…

W SZCZAWNICY
Urocze miasteczko przyciąga kuracjuszy już od XIX w. Panujący tu mikroklimat i źródła wody leczą astmę, alergię, reumatyczne bóle, problemy z kręgosłupem. Kondycję poprawią też spacery po placu Diela i Dolnym Parku z II połowy XIX w. Stoją tu zabytkowe wille i kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej. Warto zajrzeć do kościołą św. Wojciecha z neogotycką fasadą, bogato zdobionymi ołtarzami i pięknym obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. A na koniec zostaje przysiąść na promenadzie nad szemrzącym Grajcarkiem i zachwycić się raz jeszcze otaczającym pięknem.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Rate this item
(0 głosów)