• Krotoszyn
  • czwartek, 21 luty 2019 11:31
  •   26

13-latek znów podłożył ogień

13-latek znów podłożył ogień
13-latek znów podłożył ogień © archiwum

13-latek znów dokonał podpalenia. Niespełna dwa tygodnie po tym, jak podłożył ogień w kościele pw. św. Piotra i Pawła w Krotoszynie – wywołał pożar na klatce schodowej w jednej z kamienic przy ulicy Floriańskiej. Dlatego też sąd zdecydował o umieszczeniu nastolatka w placówce wychowawczej.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Chwile grozi przeżyli mieszkańcy jednej z kamienic przy ulicy Floriańskiej w Krotoszynie. W sobotnie przedpołudnie – 16 lutego – do ich mieszkań zaczął wdzierać się duszący dym. – Gryzł w gardło. Poszliśmy na korytarz zobaczyć – co się dzieje. Płonął wózek stojący na klatce – opisuje jeden z lokatorów budynku wielorodzinnego.

Mieszkańcy nie zastanawiali się długo. – Wybiegliśmy przed budynek. W sumie kamienicę opuściło 10 osób. Ktoś wezwał straż. Na miejsce wysłano 3 zastępy z JRG PSP oraz 1 zastęp z OSP Krotoszyn. – Na klatce schodowej, przy głównym wejściu palił się wózek dziecięcy. Było spore zadymienie – relacjonuje kpt. Tomasz Patryas, oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie.

W budynku pozostało 8 osób, które – ze względu na duże zadymienie – nie były wstanie samodzielnie wydostać się z mieszkań. Grupa strażaków ugasiła pianą płonący wózek, a pozostali przystąpili do mechanicznego oddymiania klatki schodowej. – Strażacy za pomocą urządzeń pomiarowych sprawdzili skład powietrza, a gdy miernik wielogazowy potwierdził, że jest bezpiecznie – ratownicy przystąpili do ewakuacji pozostałych mieszkańców – dodaje Patryas. W sumie budynek opuściło 18 osób. Pięcioro lokatorów – kobieta w ciąży i czwórka dzieci – wymagało pomocy medycznej. Poszkodowani skarżyli się na ból głowy i mdłości, więc – z związku z podejrzeniem zatrucia dymem – lekarz zdecydował o konieczności przetransportowania ich do szpitala.

Już w czasie trwania akcji gaśniczej pewne było, że stojący na klatce schodowej wózek został umyślnie podpalony. A lokatorzy kamienicy wskazywali na sprawcę. – Chłopak dzwonił domofonem do wszystkich mieszkań, żeby ktoś go wpuścił do środka. I w końcu ktoś otworzył mu drzwi. Chwilę później pojawił się dym – opowiada jedna z mieszkanek nieruchomości.

Przypuszczenia, co do sprawcy podpalenie mieli także wezwani na miejsce policjanci. Podejrzewali, że wózek podpalił 13-latek, który niespełna dwa tygodnie wcześniej podłożył ogień w kościele pw. św. ap. Piotra i Pawła w Krotoszynie. – Po niespełna 30 minutach ustalono, że sprawcę podpalenia rzeczywiście jest 13-letni mieszkaniec Krotoszyna – mówi asp. Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy policji.

To ten sam chłopiec, który pod koniec ubiegłego roku podpalił kilka wózków dziecięcych i boisko sportowe na jednym z osiedli w Miliczu oraz podłożył w kruchcie pobliskiego kościoła na początku lutego. 13-latek – tak jak w przypadku wcześniejszych podpaleń – również tym razem oglądał przebieg akcji gaśniczej. – Stał kilkadziesiąt metrów dalej, koło galerii – opowiada jeden ze świadków pożar. 13-latek został już przesłuchany przez policjantów w obecności matki. – Przyznał się do podpalenia – dodaje Szczepaniak.

Jeszcze tego samego dnia krotoszyński sąd zdecydował o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia w sprawie nastolatka. – Była to sytuacja nagła, nie pierwsze podpalenie tego chłopca, dlatego zdecydowano o umieszczeniu go w jednym z ośrodków wychowawczych – mówi Dorota Wojtkowiak-Mielnicka, prezes Sądu Rejonowego w Krotoszynie. 13-latek będzie tam przebywał do czasu zakończenia postępowania i rozprawy. – To tymczasowe zarządzeniem, do czasu rozpoznania sprawy i podjęcia dalszych czynności – podkreśla Wojtkowiak-Mielicka.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)