• Sulmierzyce
  • poniedziałek, 04 marzec 2019 11:19
  • 26 zdjęć
  •   37

Zderzenie czterech pojazdów

Zderzenie czterech pojazdów
Zderzenie czterech pojazdów © JRG PSP Krotoszyn

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło 21 lutego ok. godz. 16:00 na drodze wojewódzkiej nr 444, pomiędzy Krotoszynem a Sulmierzycami. Na skrzyżowaniu z trasą do Zdun zderzyły się cztery pojazdy – bus i trzy auta osobowe.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

W zasadzie doszło do dwóch kolizji w krótkim odstępie czasu. – Najpierw kierowca volkswagena golfa jadący od strony Krotoszyna zatrzymał się przed skrzyżowaniem, sygnalizując zamiar skrętu w lewo (do Chwaliszewa – przyp. red.). A po prawej stronie tego skrzyżowania zatrzymał się peugeot boxer. Za volkswagenem jechał samochód daewoo, który nie dostosował prędkości do warunków na drodze. Chciał uniknąć zderzenie, więc zjechał na prawo. Niestety, uderzył w prawidłowo stojącego peugeota. Za daewoo jechał jeszcze samochód osobowy audi, którego kierowca również jechał zbyt szybko i nie wyhamował, uderzając w golfa – relacjonuje asp. Piotr Szczepaniak, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie. Obaj sprawcy, tzn. kierowcy daewoo i audi, to mieszkańcy Sulmierzyc. Policja ukarała ich mandatami 250 zł. Obaj mężczyźni byli trzeźwi.

W zdarzeniu uczestniczyły cztery osoby, czyli sami kierowcy. Strażacy udzielili pierwszej pomocy osobie uskarżającej się na złe samopoczucie. Na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z bazy w Michałkowie, który wylądował an drodze.

Po przebadaniu poszkodowanego i pozostałych kierowców lekarz zdecydował o pozostawieniu ich na miejscu, wobec czego helikopter powrócił do swojej bazy. – W działaniach brały udział dwa zastępy strażaków z jednostki zawodowej z Krotoszyna, jeden zastęp z OSP w Chwaliszewie i dwa zastępy z Sulmierzyc – informuje kpt. Tomasz Patryas, rzecznik prasowy KPP Straży Pożarnej w Krotoszynie.

Działania służb ratunkowych trwały ponad 3 godziny.

Galeria

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Oceń ten artykuł
(0 głosów)