• wtorek, 24 maj 2016 10:23
  •   455

„Eko” nie radzi sobie ze śmieciami

Nowa firma nie zna dobrze terenu i stąd liczne opóźnienia
Nowa firma nie zna dobrze terenu i stąd liczne opóźnienia Nowa firma nie zna dobrze terenu i stąd liczne opóźnienia © Sebastian Kalak

Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej nie będzie odbierać śmieci z terenu Krotoszyna. Dla przypomnienia: kwota kaliskiej firmy „Eko”, była aż o 5 mln zł niższa od tej, którą oferowała firma z Krotoszyna.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Cała obsługa związana z odbiorem odpadów w powiecie zamknie się w kwocie 20 mln zł brutto. Jak tłumaczy Michał Przybylski, krotoszyńska forma miała być podwykonawcą kaliskiej firmy i nadal obsługiwać część Krotoszyna i Kobylina.

Pracownicy, którzy zgodziliby się na takie warunki musieli liczyć się jednak z obniżką pensji oraz rezygnacją ze wszystkich przywilejów pracowniczych w tym: świadczeń socjalnych czy premii. Jak łatwo się domyślić nikt na takie warunki po stronie PGKiM nie wyraził zgody.

Firma Eko rozpoczęła pracę, a na pierwsze komentarze nie trzeba było czekać. – Taniej nie znaczy wcale lepiej. O czym świadczy praca nowej firmy. Świeci są zabierane z wielogodzinnym opóźnieniem i niestety zalegają na wielu osiedlach – mówią mieszkańcy miasta.

Bezrobotne osoby z PGKiM zostaną jednak według deklaracji burmistrza Krotoszyna zatrudnione i będą pomagały nowej firmie. Ta, według sceptyków, potrzebuje czasu by poznać teren swoich działań. Potem ma wrócić do normy.

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Rate this item
(0 głosów)