„Eko” nie radzi sobie ze śmieciami
Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej nie będzie odbierać śmieci z terenu Krotoszyna. Dla przypomnienia: kwota kaliskiej firmy „Eko”, była aż o 5 mln zł niższa od tej, którą oferowała firma z Krotoszyna.
Masz zdjęia lub film do tego artykułu? Wyślij je do nas!
Udostępnij to
Cała obsługa związana z odbiorem odpadów w powiecie zamknie się w kwocie 20 mln zł brutto. Jak tłumaczy Michał Przybylski, krotoszyńska forma miała być podwykonawcą kaliskiej firmy i nadal obsługiwać część Krotoszyna i Kobylina.
Pracownicy, którzy zgodziliby się na takie warunki musieli liczyć się jednak z obniżką pensji oraz rezygnacją ze wszystkich przywilejów pracowniczych w tym: świadczeń socjalnych czy premii. Jak łatwo się domyślić nikt na takie warunki po stronie PGKiM nie wyraził zgody.
Firma Eko rozpoczęła pracę, a na pierwsze komentarze nie trzeba było czekać. – Taniej nie znaczy wcale lepiej. O czym świadczy praca nowej firmy. Świeci są zabierane z wielogodzinnym opóźnieniem i niestety zalegają na wielu osiedlach – mówią mieszkańcy miasta.
Bezrobotne osoby z PGKiM zostaną jednak według deklaracji burmistrza Krotoszyna zatrudnione i będą pomagały nowej firmie. Ta, według sceptyków, potrzebuje czasu by poznać teren swoich działań. Potem ma wrócić do normy.