Pożar sadzy w kominie
W ostatnich dniach na terenie powiatu milickiego doszło aż do czterech pożarów sadzy w przewodach kominowych. Groźne pożary w kominach wybuchły w Brzostowie, Kaszowie, Grabownicy i Pierstnicy.
Masz zdjęia lub film do tego artykułu? Wyślij je do nas!
Do pierwszego pożaru doszło 26 stycznia po godz. 19:00 w Brzostówku w gminie Krośnice. Na miejsce udały się 4 zastępy straży: PSP Milicz, OSP Bukowice, OSP Wierzchowice i OSP Brzostowo. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wygasili piec oraz wybrali palącą się sadzę z wyczystki komina. Przy użyciu drabiny mechanicznej weszli na komin i strącili pozostałości palącej się słomy przy użyciu piasku i narzędzi kominiarskich. Następnie sprawdzono budynek czujnikiem wielogazowym na obecność tlenku węgla. Ich działania trwały 1,5 godziny.
Dwa dni później, 28 stycznia, doszło do kolejnych dwóch pożarów sadzy. O godz. 7:40 wezwano straż do Kaszowa, a po godz. 12:00 – do Grabownicy. Na miejsce przyjechały zastępy PSP Milicz. Ratownicy wygasili piec, wybrali palącą się sadzę z wyczystki, wykonali dostęp do komina przy użyciu drabiny mechanicznej oraz strącili pozostałości palącej się sadzy przy użyciu piasku i narzędzi kominiarskich. Następnie sprawdzili kamerą termowizyjną i czujnikiem wielogazowym na obecność tlenku węgla. Ich działania trwały po godzinie.
Podobne zdarzenie miało miejsce 30 stycznia w Pierstnicy, gdzie o godz. 5:30 rano zapaliły się sadze w przewodzie kominowym jednorodzinnego budynku mieszkalnego. Z żywiołem walczyły trzy zastępy straży – PSP Milicz, OSP Bukowice i OSP Wierzchowice. Pożar ugaszono jednym prądem proszku gaśniczego w natarciu na palącą się sadzę. Potem strącono sadzę przy pomocy wycioru kominiarskiego z drabiny mechanicznej. Przewietrzono pomieszczenia i dokonano pomiaru detektorem wielogazowym na zawartość tlenku węgla. Dokonano też sprawdzenia elementów budynku kamerą termowizyjną. Działania zastępów w ty przypadku trwały 2 godziny.