Chwyta za serce

U Eleanor Oliphant na pozór wszystkiego dobrze. Chodzi do pracy, robi zakupy, opiekuje się swoją jedyną rośliną doniczkową. Nie brakuje jej niczego, z wyjątkiem… wszystkiego.
Sebastian Kalak 23 czerwiec 2017, 11:08 • • 1665 wyświetleń

Poznając jej historię krok po kroku, czytelnik niepostrzeżenie zaczyna kibicować głównej bohaterce. Bo mimo rzekomej bezbarwności, Eleanor to osoba niezwykle skomplikowana i głęboko nieszczęśliwa. Żeby zacząć żyć, musi zmierzyć się z traumatyczną przeszłością. Opowieść chwyta za serce już od pierwszy stron książki. Trudno oderwać się od lektury i zostawić główną bohaterkę samą. O dziwo, książka jest miejscami zabawna, chociaż porusza bardzo poważne tematy…

Gail Honeyman, Eleanor Oliphant „Ma się całkiem dobrze”, wyd. Harper Collins Polska