Czy kota trzeba zdejmować z drzewa
Wszystko zależy i od kota, i od sytuacji. Co robić, gdy z wysoka dobiega rozpaczliwe miauczenie?
Masz zdjęia lub film do tego artykułu? Wyślij je do nas!
Starajmy się spokojnie ocenić sytuację. Być może zwierzak nie potrzebuje naszej pomocy, albo wystarczy tylko zachęta. Czasem jednak (np. w upał) trzeba zareagować.
JAK WSZEDŁ, TO ZEJDZIE
Koty potrafią wdrapać się naprawdę wysoko. I najczęściej dają sobie radę z pokonaniem tej samej trasy w dół. Jeśli siedzą na drzewie i nie schodzą przez dłuższy czas, być może… im się to podoba. Mają punkt obserwacyjny i są w bezpiecznej odległości od psów i ludzi. Młode koty często brawura wiedzie na manowce: choć z zapałem właziły coraz wyżej, schodzenia się boją. Powodem jest nie tylko brak doświadczenia, ale i to, że przy schodzeniu trudno im jednocześnie obserwować trasę i otoczenie, a przez to nie uczują się bezpiecznie. Potrzebują czasu, by przełamach strach i zejść, przyda się też nieco zachęty.
ALE CZASEM JEDNAK NIE
Jeśli kot siedzi na drzewie kilka godzin to jeszcze nie powód do alarmu. Jeżeli jest tam od kilkunastu godzin i wyraźnie nie potrafi zejść, przyjrzyjmy się, co się z nim dzieje. Może zaplątał się w gałęzie, zaczepił obróżką, a może wygląda na chorego lub rannego. Wtedy najlepiej wezwać straż pożarną.