Jak zakazać czegoś kotu
Psoci, drapie czego nie wolno, skacze po stole, zrzuca rzeczy. Kot-samo zło. Jak można mu tgeo zakazać?
Masz zdjęia lub film do tego artykułu? Wyślij je do nas!
Zła wiadomość jest taka, że krzyczenie nie działa. Przestraszony naszym gwałtownym zachowaniem zwierzak pewnie zabierze nogi w za pas, ale nie ma żadnej gwarancji, że znów nie zapsoci, gdy nadarzy się okazja. Równie nieskuteczne są klapsy, które dodatkowo zaburzają poczucie bezpieczeństwa kota, co może skutkować większymi problemami z jego zachowaniem. Co zatem robić?
Uzbroić się w cierpliwość i nie złościć się. Większość kocich psot jest wynikiem ich naturalnych instynktów i potrzeb. Drapanie mebli to efekt potrzeby zdejmowania martwej łuski z pazurków. Łażenie po stole wynika z tego, że koty są skoczne i lubią wspinać się na wysokie miejsca, gdzie czują się bezpieczniej. Poza tym na blacie pewnie można znaleźć coś pysznego. Kto by się nie skusił? Rozrabiające kocięta dziwić nie powinny, przecież wszystkie dzieci są psotne.
Wbrew pozorom koty dobrze rozumieją, co się do nich mówi. Zastosujmy metodę zdartej płyty i przyłapanemu na bezpieczeństwie zawierzakowi mówimy stanowczo: Nie! Nie wolno! Dobrze też pokazać mu wyjście z sytuacji, np. gdy drapie kanapę, przenieść go na drapak, kiedy zrzuca rzeczy ze stołu, pobawić się z nim na podłodze.