Susza dotknęła drzewa
Na przełomie listopada i grudnia pracownicy urzędu miasta zajęli się wycinką drzew na zieleńcu przy Al. Powstańców Wlkp. Chodziło o bezpieczeństwu przechodniów.
Masz zdjęia lub film do tego artykułu? Wyślij je do nas!
Dziewięć klonów i kasztanowiec – te drzewa zostały wycięte przez pracowników wydziału gospodarki komunalnej urzędu. Była to inicjatywa radnego Andrzeja Wajdlejta. Tymczasem jedna z mieszkanek Kobylina w trakcie prowadzonej wycinki zwróciła się do nas z taką uwagą. – Czy trzeba usuwać aż tyle drzew? Przecież to nasze zielone płuca – powiedziała zaniepokojona.
Jak się jednak dowiedzieliśmy, drzewa wycięto ze względu na ich choroby i na fakt, że mogły zagrażać pieszym. – Na ich miejscu zaraz po wycince posadzono młode kasztanowce – mówi Wiesław Popiołek z kobylińskiego magistratu, odpowiadający za ochronę środowiska.
Jak podkreśla, w ostatnich latach drzewa, zwłaszcza te stare i schorowane, dodatkowo dotknęła susza. – Niektóre całkowicie obumarły. W związku z tym trzeba było zrobić z nimi porządek. Jego zdaniem wycinkę powinno się robić regularnie, ponieważ suche gałęzie łamią się i spadają na przechodniów.
Do prac pielęgnacyjnych potrzeba jednak specjalistycznego sprzętu – wysięgników. Dlatego często zatrudnia się w tym celu specjalistyczne firmy.