• środa, 13 kwiecień 2016 11:00
  • Wideo
  •   8 868

Miała być Gala Disco Polo – była klapa

Miała być Gala Disco Polo – była klapa
Miała być Gala Disco Polo – była klapa © archiwum

Nie cichną echa po późnym odwołaniu wtorkowego koncertu disco polo, który był organizowany przez prywatną firmę J&M, w krotoszyńskiej hali sportowej. Na wcześniej szeroko reklamowaną imprezę dotarli wszyscy zaproszeni artyści: Zenon Martyniuk z zespołem Akcent, Diadem i Power Play.

Masz zdjęia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Typography
  • Small
Udostępnij to

Sprzęt był rozłożony, widownia czekała. Najpierw zaczęto składać sprzęt, a potem zdenerwowani konferansjerzy ogłosili, że niestety koncertu nie będzie, a zakupione bilety podlegają zwrotowi. Przyczyną fiaska, którą podano, była zbyt niska frekwencja. Faktycznie jak na koncert, widownia była raczej niewielka i zazwyczaj przy zbyt niskiej frekwencji sprzedaży biletów, takie wydarzenia odwołuje się na kilka dni przed. Niestety tutaj najprawdopodobniej zawiodła logistyka. O komentarz poprosiliśmy wszystkich zainteresowanych.
– Proszę z organizatorem rozmawiać. Więcej nie mamy nic do powiedzenia w tej sprawie – odpisał nam zespół Akcent.

– Organizator Jarosław Sz. o godzinie 19:30 stwierdził że jest zbyt mała frekwencja i zaproponował nam po 2 tyś zł za występ gdzie ceny opiewały na znacznie wyższe sumy. Zaproponowaliśmy ,że możemy zniżyć te ceny o 2 tyś. Lecz odparł, że nie ma takich pieniędzy, co spowodowało, że koncert się nie odbył. Przez 20 lat naszej działalności pierwszy raz zostaliśmy tak potraktowani to samo Akcent oraz Power Play jesteśmy zażenowani tą sytuacją ponieważ wszyscy przybyliśmy zgodnie z umową – tak odniósł się do sprawy koncertu zespół Diadem.

– Pomimo Naszej dobrej chęci, przejechaliśmy pół Polski. Organizator nawet w stopniu minimalnym nie wywiązał sie z umowy, którą zapewnił WSZYSTKIM zaproszonym artystom. Jest Nam niezmiernie przykro ponieważ chcieliśmy wystąpić, zarazem poświęcając swój czas i pieniądze żeby dotrzeć do Krotoszyna. Zostaliśmy oszukani.
A na potwierdzenie tego jak oszukuje organizator... Kto rozsądny patrząc na frekwencje chciałby 2tys więcej .... Ten człowiek jest spalony. już o tym wie. Nie jesteśmy zespołem, który na rynku istnieje od miesiąca. Gramy rocznie około 200 koncertów. To co się wydarzyło to ewenement. Przykry dla Nas. i tyle. Nie ma co ukrywać. Organizator nie sprostał wyznaniu, którego się podjął. Człowiek nieodpowiedzialny – tak komentował sprawę zespół Power Play.

Firma J&M na swoim fanpage’u napisała w dzień koncertu, krótkie oświadczenie. Nadal czekamy na odpowiedź, na mail, który wysłaliśmy do organizatora.

Organizator zapewnia jednak zwrot zakupu wszystkich biletów. Pieniądze można odebrać i w miejscach, gdzie dokonano zakupu oraz w siedzibie firmy.

Zawiedzeni fani disco polo, którzy dotarli na koncert nie kryli oburzenia tą sytuacją. Posypały się komentarze.
– To hańba i wstyd. – krzyczał jeden z młodych mężczyzn.
– Jeśli wiedzieliście o niskiej frekwencji, trzeba było koncert odwołać wcześniej, a nie dopiero teraz. To nieprawdopodobne – mówiła pani Ania. – A tak liczyłam na dobrą zabawę przy ulubionej muzyce.
Czarę goryczy przepełnił jednak utwór Dżemu „W życiu piękne są tylko chwile”, który popłynął z głośników, po odwołaniu koncertu, mimo woli stając się ironicznym komentarzem całości.
Do nieudanego przedsięwzięcia odniósł się również burmistrz Krotoszyna, Franciszek Marszałek – Prywatne przedsięwzięcie i nie wyszło. Lecz miasto wspiera takie imprezy.

– Pierwsza próba wejścia w normalność na razie nie udana... Trzymałem kciuki, żeby wyszło, naprawdę! I kiedyś wyjdzie! Ale chyba zająć się tym musi profesjonalna firma eventowa… – powiedział Wojciech Szuniewicz, dyrektor Krotoszyńskiego Ośrodka Kultury.

{player}9v7oUwr6ZvE.ytb;l;Nieudany koncert Disco Polo w Krotoszynie{/player}

Publikacja:
Sebastian Kalak
Podoba Ci się?
Rate this item
(0 głosów)