Zmarł legendarny kolarz ze Świebodowa
W poniedziałek, 1 lutego zmarł Ryszard Szurkowski, najwybitniejszy w historii powiatu milickiego. Urodzony w Świebodowie w gminie Krośnice legendarny kolarz zmarł na skutek choroby nowotworowej po kilku dniach pobytu w radomskim szpitalu. Jego pogrzeb odbędzie się 13 lutego w Wierzchowicach.
Masz zdjęia lub film do tego artykułu? Wyślij je do nas!
Ryszard Szurkowski to bez wątpienia nie tylko najwybitniejszy sportowiec w historii naszego powiatu, ale też najbardziej znany mieszkaniec naszego regionu. Urodził się 12 stycznia 1946 roku w swoim domu rodzinnym w Świebodowie w wielodzietnej rodzinie Mariana i Marii.
Kolarstwo, które w PRL-u było drugą po piłce nożnej najpopularniejszą dyscypliną sportu w Polsce, zaczął uprawiać m.in. dzięki relacjom Polskiego Radia z Wyścigu Pokoju. Jako młody chłopak pracował jako listonosz na terenie gminy Krośnice i podobno rozwoził rowerem listy tak szybko, że całodzienną pracę kończył już w południe. Gdy trafił do wojsk w okolice Radomia, był w latach 1966-1976 zawodnikiem klubu Radomiak Radom. Po ukończeniu służby wojskowej wrócił do swojej rodzinnej miejscowości i za namową brata Czesława, który mieszkał we Wrocławiu, zapisał się do klubu kolarskiego Dolmel Wrocław. Pierwszymi sukcesami Ryszarda Szurkowskiego było mistrzostwo Polski w kolarstwie przełajowym w Prudniku, wicemistrzostwo Polski w wyścigu górskim oraz 4. miejsce w mistrzostwach Polski w wyścigu ze startu wspólnego w 1968 roku.
W 1969 roku Ryszard Szurkowski został członkiem kadry narodowej. W tym samym roku po raz pierwszy wystartował w Wyścigu Pokoju i od razy stanął na drugim miejscu podium. Kolejne lata to pasmo sukcesów, dzięki którym kolarz ze Świebodowa zyskał miano najlepszego kolarza-amatora na świecie. W Polsce był wielką gwiazdą sportu. Czterokrotnie (w latach 1970, 1971, 1973 i 1975) wywalczył pierwsze miejsce w Wyścigu Pokoju. Wychowanek LZS Milicz dwukrotnie wygrał także plebiscyt „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca Polski (lata 1971 i 1973).
Na igrzyskach olimpijskich w Monachium w 1972 roku i rozgrywanych 4 lata później igrzyskach w Montrealu zdobywał srebrne medale w drużynowej jeździe na czas. W 1973 roku zdobył na mistrzostwach świata w Barcelonie złoty medal w wyścigu ze startu wspólnego amatorów oraz w drużynowej jeździe na czas.
Na rozgrywkach rok później mistrzostwach świata w Montrealu zdobył srebro ze startu wspólnego, przegrywając tylko z Januszem Kowalskim. Ponadto w mistrzostwach świata w Yvoir w Belgii w 1975 roku zdobył kolejny złoty medal w drużynowej jeździe na czas amatorów.
Po zakończeniu kariery zawodowej był trenerem kadry narodowej kolarzy szosowych, prezesem Polskiego Związku Kolarskiego oraz posłem na Sejm w latach 80.
Ryszard Szurkowski przez całe życie był związany z naszym powiatem. Mimo że od wielu lat mieszkał głównie w Warszawie, w Świebodowie miał swój drugi dom, w którym bardzo często przebywał i tam był zameldowany. W 2010 roku Rada Gminy w Krośnicach uhonorowała Ryszarda Szurkowskiego tytułem Honorowego Obywatela Gminy Krośnice. Od tamtego czasu w Krośnicach rokrocznie odbywa się Rajd Rowerowy „Śladami Ryszarda Szurkowskiego”, który organizuje krośnicki CETS. W większości rajdów udział brał także Ryszard Szurkowski.
Od 2 lat w wyniku upadku na wyścigu amatorów w Kolonii w Niemczech Ryszard Szurkowski był sparaliżowany i poruszał się na wózku inwalidzkim. W końcówce swojego życia zachorował na nowotwór.
O ostatnich dniach życia mistrza w wywiadzie dla portalu Sportowe Fakty opowiedział jego przyjaciel Tomasz Derejski, który ostatni raz rozmawiał z Ryszardem Szurkowskim w dniu jego urodzin 12 stycznia. – Ryszard nie chciał martwić opinii publicznej, kibiców. Ale z jego zdrowiem nie było już dobrze. Widziałem to podczas naszej rozmowy. Był zmęczony, praktycznie bardziej leżał niż siedział, źle wyglądał. Od jakiegoś czasu narzekał na żołądek. Wiadomo, ostatnie miesiące to siedzący tryb życia, mało ruchu, sporo lekarstw. Zrobił badania i okazało się, że zaatakował go nowotwór. Najpierw nie mógł znaleźć placówki, która wykona zabieg. W Warszawie mu odmówiono. W końcu znalazł szpital w Radomiu. Tam udało znaleźć się termin. Jakoś tydzień został operowany. Początkowo wyglądało, że zabieg się udał. Ryszard wybudził się, z dnia na dzień czuł się lepiej. I nagle w sobotę pogorszyło się. W niedzielę już nawet była akcja reanimacyjna. Gasł… Okazało się, że jednak układ odpornościowy nie daje rady – mówił Tomasz Derejski.
Żona Ryszarda Szurkowskiego Iwona w internecie podziękowała przyjaciołom i kibicom za wsparcie w trudnych chwilach. Pogrzeb legendarnego kolarza ze Świebodowa odbędzie się w sobotę, 13 lutego o godz. 14:00 w kościele w Wierzchowicach. Wcześniej, o godz. 13:30 odbędzie się różaniec. Ryszard Szurkowski zostanie pochowany w rodzinnym grobowcu na cmentarzu parafialnym w Wierzchowicach.